dissonância cognitiva

Gdybym była neurologiem, to zajęłabym się badaniem portugalskich mózgów. Bo one na pewno działają inaczej niż wszystkie inne. Niestety nie jestem neurologiem i nie jestem w stanie pochylić się nad portugalskimi synapsami, mogę jedynie obserwować portugalskie zachowania i na podstawie tychże obserwacji próbować wyciągać wnioski. Jeden z wniosków, wyciągnięty po wielu miesiącach obserwacji: portugalski mózg nie do końca radzi sobie z przetwarzaniem połączenia obrazu osoby o blond włosach i dźwięku języka portugalskiego. Dostaje czkawki i ogólnie error 404 page not found, ignoruje to co usłyszał, dokonuje resetu i włącza angielski. Dla zilustrowania podam przykład. 

Wracam dziś do mieszkania. A sytuację mieszkaniową mam delikatnie mówiąc ciekawą. Mieszkam w ogromnym mieszkaniu, w którym mieszka bardzo dużo ludzi, ja w sumie po tygodniu pobytu tutaj nawet nie wiem dokładnie ile i kto. Mało tego, dwa z niezliczonej ilości pokoi wynajmowane są przez airbnb. Ogólnie rzecz biorąc nie dziwi mnie widok w mieszkaniu ludzi, których nigdy wcześniej nie widziałam. 

No więc wracam dziś do tego mieszkania, kieruję się w stronę swojego pokoju, a z kuchni wychodzi jakiś człowiek i mówi “hello”. No to ja “hello, olá”, bo w sumie nie wiem jeszcze kto to i co to, pierwszy raz człowieka widzę na oczy. Od do mnie “can you give me internet password”. Ja z zakupami w ręku walczę z zamkiem i własnymi okularami wplątanymi w moje własne włosy, czyli trochę obraz nędzy i rozpaczy, a trochę po prostu dzień jak co dzień, i mówię mu, że yes I can, ale daj mi sekundę. 

Wchodzę do pokoju, odstawiam zakupy, znajduję kartkę i skrobię na niej to hasło. Idę do kuchni, a tam siedzi ten człowiek, co ze mną rozmawiał i właściciel mieszkania. Mówię więc do właściela olá, como estás, a później tak macham tą kartką i mówię, że mam tu to hasło. Po portugalsku mówię. Właściciel mówi, że dziękuje, ten drugi bierze ode mnie kartkę. Ja kręcę się jeszcze po tej kuchni, herbatę robię czy co tam. I słyszę jak oni między sobą rozmawiają po portugalsku. Ten drugi też musi być Portugalczykiem, bo ma typowy lizboński akcent. Po czym właściciel pyta mnie (po portugalsku) czy w tym haśle to wszystkie litery są małe, ja mu odpowiadam (też po portugalsku) że wszystkie poza pierwszą. Po czym tajemniczy drugi mężczyzna wstaje, podchodzi do mnie, oddaje mi tę kartkę i mówi: “thank you very much for your help”. 

Kurtyna opada.



Edit z dnia 13 lipca 2018: 

Dzisiaj znowu pojawił się w mieszkaniu ten człowiek, który ostatnio dziękował mi very much. Wchodzę, widzę człowieka, mówię olá, on odpowiada olá i z marszu zaczyna mówić do mnie po portugalsku. Najpierw pyta czy to ja dzwoniłam do drzwi, później mówi, że on jest Miguel i pyta jak ja się nazywam, a na koniec jeszcze chce się dowiedzieć, z której części Portugalii pochodzę. 

Albo to było wyjątkowo ładne "olá" w moim wykonaniu, albo gość jest jakiś dwubiegunowy.


dissonância cognitiva – (port.) dysonans kognitywny

Komentarze

Popularne posty